Archiwa kategorii: Natura

Czarci Jar

_DSC1023b Czarci Jar

              To malutka osada ukryta wśród zalesionych morenowych wzniesień na południowo-zachodnim skraju Pojezierza Olsztyńskiego. Administracyjnie znajduje się w powiecie olsztyńskim, w gminie Olsztynek, około pół kilometra na zachód od wsi Drwęck. Przed drugą wojną miejsce to nie miało nazwy. Określenie Czarci Jar pojawiło się w drugiej połowie lat pięćdziesiątych, po zakończeniu budowy Ośrodka Zarybieniowego Polskiego Związku Wędkarskiego. Istniejący niedaleko leśniczówki Gibała wąwóz zwany Diabelskim Dołem przemianowano na lepiej brzmiący Czarci Jar. Czarci Jar to nie tylko przysiółek, ale również tu bierze swój początek najdłuższy ichtiologiczny rezerwat w Polsce – rzeka Drwęca…

Więcej…

Wzniesienia Mławskie

DSC_0938a-a Zalew Ruda

          Długa, prawie 55 kilometrowa, wycieczka rowerowa na pograniczu województw mazowieckiego i warmińsko – mazurskiego. Szlak zróżnicowany geologicznie i niezwykle interesujący pod względem historycznym, militarnym oraz turystycznym. Trasa wiedzie drogami asfaltowymi, polnymi i leśnymi wśród malowniczych morenowych wzniesień…

Więcej…

Gdy zachodzi Słońce

_DSC0007b

Słońce już gasło, wieczór był ciepły i cichy,
Okrąg niebios gdzieniegdzie chmurkami zasłany,
U góry błękitnawy, na zachód różany;
Chmurki wróżą pogodę, lekkie i świecące,
Tam jako trzody owiec na murawie śpiące,
Ówdzie nieco drobniejsze, jak stada cyranek.
Na zachód obłok na kształt rąbkowych firanek,

 

_DSC0021bPrzejrzysty, sfałdowany, po wierzchu perłowy,
Po brzegach pozłacany, w głębi purpurowy,
Jeszcze blaskiem zachodu tlił się i rozżarzał,
Aż powoli pożółkniał, zbladnął i poszarzał:
Słońce spuściło głowę, obłok zasunęło
I raz ciepłym powiewem westchnąwszy – usnęło.

A. Mickiewicz, Pan Tadeusz, Księga XII

Więcej zdjęć…

Mazowieckie wierzby

DSC_0089aWierzba Przydrożna

Polska wierzba, krzywa, pochylona,
Piorunami trafiana raz po razie,
Ma tysiące gałęzi, zieleńszych od liści,
Prostych, promiennych,
Które biją z jej piersi jak akty strzeliste,
Ku niebu, w ekstazie!
Wielki, wielki mam sentyment dla tej wierzby!
Jak ona wierzy w życie! –
I my wierzmy…

                                          Maria Pawlikowska – Jasnorzewska

Krajobrazy…

Świat bobra

            Bobry do doskonali inżynierowie. Najbardziej widocznymi efektami kunsztu inżynierii wodnej tych sympatycznych gryzoni są tamy i żeremia. Bobry umiejętnie wybierają miejsca na budowę zapór. Spiętrzona woda zapewnia schronienie, ukrywa podwodne wejścia do nor czy żeremi, osłania magazyny pokarmu i ułatwia transport budulca…

_DSC0123a_DSC0126a_DSC0181a

Więcej…

Jesień już…

_DSC0881a

Jak owocu kwiat każdy pożąda,
Ranek pragnie się zatopić w mroku,
Nic wiecznego ziemia nie ogląda,
Zmianę jeno, zmianę rok po roku.
Najpiękniejsze nawet pragnie lato
Kiedyś poczuć jesień przemijania,


_DSC0892a

 

Tkwij, listeczku, cierpliwie i cicho,
Kiedy wiatru poryw cię dogania.
Grę swą graj, nikt z wiatrem nie wygrywa,
Niech się dzieje, co i tak się zdarzyć musi,
Niechaj wiatr, co od konaru cię odrywa,
Cichuteńko niech do domu cię unosi.

Zwiędły liść, Herman Hesse

_DSC0899a  _DSC0882a1 _DSC0896a _DSC0889a _DSC0901a

Więcej zdjęć…

Kościelec

_DSC0284a Kościelec (2155)

                Kościelec (2155), kształtem przypominający stromą piramidę, to bardzo charakterystyczny element panoramy Doliny Gąsienicowej. Ze szczytu widok na całą Dolinę Gąsienicową oraz panorama szczytów Orlej Perci, które jednocześnie ograniczają widok na pozostałą część Tatr…

            Już kilka razy obiecywałem sobie kolejne wejście na ten szczyt, ale zawsze coś innego wypadało. Tym razem się udało. Dzięki temu poprawiłem kolejny opis i odświeżyłem zdjęcia…

Więcej…

Wołowiec

_DSC0037a Długi Upłaz i Wołowiec widziane ze zbocza Grzesia

        Ostatni weekend sierpnia, Zakopane wypełnione turystami. Przed tłokiem uciekłem w Tatry Zachodnie, tam zawsze jest nieco luźniej niż w innych partiach Tatr. Na parkingu przy Siwej Polanie zaledwie kilka samochodów, ale gdy wracałem późnym popołudniem parkingi były zatłoczone. W tym roku szlak na Wołowiec potraktowałem jako aklimatyzacyjny i nie pożałowałem. Takiej pogody jeszcze nie miałem na tej trasie. Co prawda upał był dokuczliwy, ale widoki wspaniałe. Nieskazitelny błękit nieba urozmaicały cumulusy, napływające stopniowo z południowego zachodu. Zasłaniając chwilami słońce przynosiły ulgę przed słonecznym żarem i rzucały fantazyjne cienie na górskie grzbiety.

Dzięki temu odświeżyłem opisaną kilka lat temu trasę. Poprawiłem tekst i wymieniłem zdjęcia…

Więcej…