Archiwa kategorii: Góry

Płasza kilka lat później.

Płasza w oddali

Aż trudno uwierzyć, że to już siedem lat minęło od mojej ostatniej jesiennej wędrówki na Płaszę. Tym razem postanowiłem ten sam szlak przejść w czerwcu. Niby późna wiosna, a trwało upalne lato. Dzień przywitał się błękitnym niebem i słońcem w pełnym uśmiechu, a temperatura szybko rosła. Niestety, po wejściu na Rabią Skałę już wiedziałem, że tak ładnie się nie skończy…

Więcej…

Na Jasło rowerem.

.

Na wschodnim zboczu Jasła

    Ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc po udanej jeździe pasmem granicznym przez Czerenin, Stryb i Rypi Wierch, postanowiłem wspiąć się z rowerem nieco wyżej. Kwaterując w Cisnej czerwony szlak zapraszał na Jasło, tym bardziej że kilkakrotnie nim wędrowałem i wydawał się łatwy dla roweru. Zdecydowałem się powtórzyć pieszą trasę na Małe Jasło. Ruszyłem tradycyjnie drogą do przystanku kolejki wąskotorowej, następnie wydeptaną dróżką tuż przy torach przejechałem wiadukt nad Solinką i skręciłem w oznakowaną ścieżkę do lasu. Nowe żółto-białe oznaczenia pojawiające się obok czerwonych znaków szlaku były pewnym zaskoczeniem, ale uznałem że ścieżka dydaktyczna „Nad sztolnią” jest uatrakcyjnieniem trasy na Jasło. I nawet specjalnie się nie przejąłem gdy nagle szlak odbijał w górę w lewo…

Więcej…

Stryb rowerem

                           Kilka lat wcześniej wędrując pasmem granicznym z Roztok Górnych do Balnicy pomyślałem, że fajnie by było pokonać ten szlak… rowerem. Nadszedł czas na realizację pomysłu. Tylko postanowiłem odwrócić kierunek, gdyż podejście na Czerenin wydawało mi się łagodniejsze i oczywiście wydłużyć trasę. Wyruszyłem z Cisnej szosą w kierunku Komańczy. Tuż za Żubraczym, w pierwszej wersji miałem skręcić w drogę do Solinki, ale po dojechaniu do krzyżówki rozmyśliłem się…

Więcej…

Kozi Wierch

                Długi i atrakcyjny widokowo szlak. Generalnie niezbyt trudny, jedynie w rejonie Koziej Przełęczy i Kozich Czubów kilka niebezpiecznych miejsc zabezpieczonych łańcuchami i klamrami. Ze względu na długość i sporą różnicę wysokości wymaga odpowiedniej kondycji. Majestatyczny Kozi Wierch wypiętrza swe nagie strome skały nad Doliną Gąsienicową na północy i Doliną Pięciu Stawów Polskich na południu. Masyw Koziego Wierchu znajduje się we wschodniej grani Świnicy pomiędzy Zamarłą Turnią i Czarnymi Ścianami. Od Zamarłej Turni oddziela go Kozia Przełęcz, a od Czarnych Ścian Przełączka nad Dolinką Buczynową…

Więcej…

Chryszczata

                          Położona na uboczu połonin Chryszczata zachwyca majestatem, kusi dzikością i tajemniczością. Ta góra niejedno widziała i niejedno przeżyła. Nie ominęły jej wojenne zawieruchy i zdarzenia geologiczne. Szczególnie I wojna odcisnęła na niej swe piętno i zebrała krwawe żniwo, a w jej zbocza wsiąkły hektolitry krwi tysięcy poległych. Po odzyskaniu niepodległości legioniści polscy bronili okolicznych wzgórz przed Armią Halicką. W czasie II wojny w rejonie masywu działała partyzantka polska, a po jej zakończeniu zalesione zbocza stały się schronieniem oddziałów UPA. Ślady burzliwej historii, w postaci fragmentów ziemnych umocnień i zarastających cmentarzy, są widoczne do dziś. W kwietniu 1907 roku także natura pokazała swe gwałtowne oblicze. W trakcie wiosennych roztopów i ulewnych deszczy osunęło się zachodnie zbocze Chryszczatej. Zwały pokruszonych skał i ziemi zatarasowały w kilu miejscach koryto potoku Olchowaty, przyczyniając się do powstania osuwiskowych zbiorników wodnych, znanych jako Jeziorka Duszatyńskie…

Więcej…

Stryb

               Nietrudna i przyjemna wędrówka zachodnią częścią pasma granicznego. W większości przebiega lasami i fragmentarycznie przez tereny nieistniejących wsi. Ze względu na duże zalesienie szlak praktycznie pozbawiony punktów widokowych i dalekich panoram, ale licznych śladów minionych wojen nie brakuje.

Do Roztok Górnych docieram z Majdanu drogą przez Liszną. W osadzie próżno szukać parkingu, więc parkuję auto na łączce niedaleko skrzyżowania z drogą na Solinkę, którą zamierzam wrócić ze szlaku. Jesienny pochmurny dzień, gęste obłoki czeszą drzewa porastające okoliczne wzgórza i skutecznie zasłaniają słońce. Plecak na plecy i ruszam wąskim pasmem asfaltu w kierunku południowym. Mijam nieliczne zabudowania wsi i po kilku minutach maszeruję otoczony lesistymi wzgórzami i kolorową jesienią. Jedyne oznaki cywilizacji to asfalt pod butami i archaiczne słupy energetyczne ciągnące się po prawej stronie drogi…

Więcej…

Czerteż 4 lata później

              W sierpniowy pochmurny poranek, ale cztery lata później, ruszam na jeden z dłuższych i piękniejszych bieszczadzkich szlaków. Pięć minut po szóstej mijam sklep ABC w Wetlinie. Środek sezonu a tu cisza, wieś jeszcze śpi. Jedynie bus z zaopatrzeniem krąży między sklepami. Za Hotelem Górskim PTTK mijam bramkę BdPN i wchodzę na ścieżkę zielonego szlaku. Kasa o tej porze jeszcze zamknięta, ale mam wykupiony karnet, więc legalnie nurzam się w zieloność ;-)…

Do opisanej w 2013 roku majowej wędrówki pasmem granicznym dołożyłem galerię zdjęć z ostatniej wędrówki ta samą trasą.

Więcej…

Grzbietami najpiękniejszych Połonin

_DSC0577b
Połonina Caryńska
_DSC0605b2
Połonina Wetlińska

Jak ten czas leci… Już mija miesiąc gdy wędrowałem przez murawy rozległych bieszczadzkich połonin. W pierwszym dniu sierpniowego wypadu w Bieszczady, w ramach aklimatyzacji, postanowiłem pokonać połoniny Caryńską i Wetlińską. Wczesnym rankiem ruszyłem czerwonym szlakiem z Ustrzyk Górnych na Połoninę Caryńską. Za Kruhłym Wierchem ścieżka sprowadziła mnie do Brzegów Górnych, skąd wspiąłem się na Wetlińską. Mimo nawarstwiających się chmur burzowym, nie omieszkałem zahaczyć o Smerek i przez Przełęcz Orłowicza zszedłem do Wetliny. Dwadzieścia sześć kilometrów w nogach i dziewięć godzin obcowania z bieszczadzką przyrodą. Kilkanaście zdjęć zamieściłem na stronach opisujących poszczególne połoniny w zakładkach:

Sierpniowa Połonina Caryńska  oraz Sierpniowa Połonina Wetlińska