Sarnia Skała

DSC_0160a1

Mapa szlaku
Mapa szlaku


Wokół morze kosówki – zielone i wonne,
a dalej maliniaków martwota wyrasta,
nad którą progi skalne jak mury obronne
niedosiężnej warowni, kamiennego miasta.
…               W Czarnej Jaworowej, K. A. Jaworski

 

Trasa: Dolina Strążyska – Sarnia Skała – Dolina Białego.

Czas przejścia: do czterech godzin. 

 

DSC_0607a
Sarnia Skała (1377)

            Krótki i łatwy szlak, a raczej wycieczka umożliwiająca zapoznanie z przyrodą i dziełami natury regla dolnego. 

                    Wycieczka na Sarnią Skałę należy do łatwych i bardzo przyjemnych. Polecam ją szczególnie w czasie kiedy wychodzenie w wyższe partie jest niebezpieczne, lub jako przerywnik między długimi szlakami… A z Sarniej Skały Giewont prezentuje się naprawdę okazale. Zbudowana z wapieni dolomitowych Sarnia Skała tworzy skalistą grań o wysokości 1377 m n.p.m i długości około 300 m.

                          Zaparkowałem auto na parkingu na końcu ulicy Strążyskiej, zarzuciłem plecak na plecy, kupiłem bilet wstępu do TPN i przez bramę wkroczyłem na czerwono oznakowaną szeroką ścieżkę, prowadzącą dnem Doliny Strążyskiej. Mam jakiś sentyment do tej doliny, kilkakrotnie nią wędrowałem, pierwszy raz w czasie wędrówki na Giewont, bodajże w sierpniu 1978 roku. Już trochę czasu minęło ale się nie zmieniła… Dolina jest zalesiona, zbocza są porośnięte lasem bukowo – jodłowym. Wśród drzew, po obu stronach, wystają liczne skaliste turnie. Dnem doliny płynie wartki Strążyski Potok, który w czasie wędrówki kilkakrotnie będę przekraczał. Po prawej mijam leśniczówkę TPN-u na polanie Młyniska. Za polaną Dolina wyraźnie się zwęża. Z prawej strony na zboczach sterczą liczne skałki dolomitowe, z których najbardziej okazałe nazwano Kominami Strążyskimi. Kilkadziesiąt  metrów dalej, tuż przed zakrętem, mijam skałkę zwaną Skałką Jelinka. Zamocowano na niej płaskorzeźbę i tablicę upamiętniającą Edwarda Jelinka, czeskiego publicystę, który swe życie poświęcił sprawie braterstwa polsko – czeskiego. Idąc dalej dochodzę do rozległej Polany Strążyskiej, gdzie można chwilkę odpocząć. W schronisku wypijam herbatkę z owocami leśnymi i zjadam kawałek ciasta.

DSC_0591a
Wodospad Siklawica

                 Tu zaczyna się żółty szlak, którym w dziesięć minut docieram do wodospadu Siklawica. Idę ścieżką wzdłuż prawego brzegu potoku, mostkiem przechodzę na drugi brzeg by po kilkunastu metrach kolejnym mostkiem wrócić na poprzedni brzeg. Drewniana barierka kończy szlak i jestem pod wodospadem. Siklawica spada z wysokości około 23 m dwiema, prawie pionowymi, kaskadami. Wracam na Polanę Strążyską tą samą ścieżką.

                        Na skrzyżowaniu szlaków na Polanie skręcam w prawo, w czarno oznakowany szlak ścieżki nad reglami. Zaczynam wchodzić pod górę po kamiennych stopniach. Las stopniowo zaczyna rzednąć, a ja po dosyć stromym, mozolnym, prawie czterdziestominutowym podejściu docieram do Czerwonej Przełęczy (1301 m). W okolicznej ziemi występują związki żelaza, dlatego jest ona koloru czerwonego i stąd nazwa przełęczy. Stąd w ciągu 10 minut podchodzę na szczyt Sarniej Skały (1377 m). Tuż pod szczytem spotykam kosodrzewinę. W tym rejonie występuje znaczne obniżenie górnej granicy lasu, stąd obecność kosodrzewiny. Ze szczytu okazale prezentuje się Giewont i jest piękny widok na zakopiańską kotlinę, Gubałówkę i dalej. Tą samą ścieżką wracam do Czerwonej Przełęczy.

DSC_0030a
W Dolinie Białego

                      Zgodnie z drogowskazem idę w lewo w kierunku Doliny Białego. Schodzę wąską, dosyć stromą ścieżką i po około 10 minutach docieram do rozstaju szlaków na Polanie Białego. Czarny szlak, ścieżką nad Reglami, wiedzie na wschód aż do Polany Kalatówki. Ja natomiast schodzę za żółtymi znakami, ścieżką w kierunku przełączki. Maszeruję w dół doliny zboczem niewielkiego, zalesionego, wzniesienia zwanego Igłą (1207). Mijam po prawej drewnianą barierkę, za którą w górze żlebu widoczne są efektowne kaskady. Po drewnianym mostku przekraczam potok i nadal schodzę w dół po jego prawej stronie. Znów przekraczam potok, tym razem dużym drewnianym mostem. Dolina wyraźnie się zwęża, a woda w potoku z szumem spada licznymi kaskadami. Ścieżka prowadzi wzdłuż skalnej ściany, kolejny raz przekraczam potok po drewnianym mostku. Z prawej strony mijam wylot Siwarowego Żlebu, a po chwili przechodzę obok zagrodzonego drewnianą kratą otworu dawnej sztolni. Jest to pozostałość po prowadzonych poszukiwaniach rud uranu. Przechodzę przez kolejne mostki, mijam po lewej skałki Kazalnicy i dochodzę do wylotu doliny zakończonej bramą i budką kasową. Tuż za bramą skręcam w lewo w Drogę pod Reglami i po piętnastu minutach docieram do parkingu, gdzie kończę wycieczkę…

Panoramy

Sarnia_Pan1
Tatry Zachodnie widziane z Sarniej Skały

Slajdy

W pewien słoneczny dzień września

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +89 (from 89 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *