Trzydniowiański Wierch

DSC_0039a1

Mapa szlaku
Mapa szlaku

Na wysokich szczytach,wokół nas, przejrzystość dali,
chłód wichrów, które zapomniały miast.
Nie ujrzymy w noc świateł, gdy w chatach się palą,
lecz dojdzie nas wołanie najdalszych gwiazd.
…                                         Samotnicy, J. Brzostowska

 

Trasa: Dolina Chochołowska – Trzydniowiański Wierch – Dolina Chochołowska.

Czas przejścia trasy około 7 godzin.

 

DSC_0986a
Trzydniowiański Wierch (1758 m)

                    Łatwa i z pięknymi widokami trasa. W okolicach szczytu należy zachować ostrożność w czasie silnego wiatru i burzy. Dobra trasa na pierwszy dzień pobytu w Tatrach, pozwala na rozruszanie mięśni i aklimatyzację.

.               Wędrówkę zaczynam na Siwej Polanie. Do leśniczówki TPN opis taki sam jak przedstawiony przy szlaku na Wołowiec. Zaraz za leśniczówką znajduje się rozejście szlaków. Do zielonego dochodzą z lewej strony żółty z Doliny Iwaniackiej i czarny z Doliny Starorobociańskiej. Idę dalej ścieżką wzdłuż Chochołowskiego Potoku i po 15 minutach dochodzę do Polany Trzydniówka. Znajduje się tu kolejne rozejście szlaków. Skręcam w lewo w czerwony szlak, w tak zwany Krowi Żleb. Stromą ścieżką idę ostro pod zalesioną górę. Podejście jest monotonne i dosyć męczące, ale jednocześnie warte trudu wspinania ze względu na piękną panoramę Kominiarskiego Wierchu i Iwaniackiej Przełęczy. W miejscu gdzie las wyraźnie rzednie i karłowacieje, wchodzę na grzbiet zwany Kulawcem. Ścieżka łagodnieje prowadząc wśród kosodrzewiny. Stąd pięknie prezentują się Kominiarski Wierch, długi grzbiet Ornaku i ostry wierzchołek Starorobociańskiego Wierchu. Odsłania się również widok na Dolinę Wyżnią Chochołowską i Dolinę Jarząbczą. A za nimi na Bobrowiec, Grzesia, Długi Upłaz, Rakoń i Wołowiec.

DSC_0991a
Starorobociański, Kończysty i Jarząbczy

               Maszerując spokojnie grzbietem Kulawca i podziwiając widoki, po jakichś 50 minutach staję na trawiastym wierzchołku Trzydniowiańskiego Wierchu (1758). Jest to wspaniałe miejsce widokowe, z widokiem praktycznie dookoła. Szczególnie imponująco prezentują się i zachęcają południowe Wierchy: Starorobociański, Kończysty i Jarząbczy. Jeżeli mamy ochotę to za kolejne 50 minut, podążając zielonym szlakiem, możemy stanąć na Kończystm Wierchu (2002). Ostatnio tam zrozumiałem znaczenie słów „Idzie dysc, idzie dysc, idzie sikawica”. Ulało i usiekło że hej… i oczywiście do Kończystego nie doszedłem, ale wszystko przede mną…

                        Schodzę za czerwonymi znakami, najpierw odkrytym grzbietem ostro w dół. Później zakosami wśród rzadkiej kosodrzewiny, przekraczam źródła Jarząbczego Potoku. Po kolejnych zakosach przekraczam sam potoczek i wchodzę do lasu. Ścieżka obniża się lasem wzdłuż potoku, odbija od niego prawo, by po jakimś czasie doprowadzić do polany Jarząbcze Szałasiska. Za mną piętrzą się imponująco szczyty grzbietu granicznego. Przekraczam potok i wędruję rozjeżdżoną polną drogą wzdłuż potoku. Mijam drewnianą tablicę upamiętniającą miejsce, do którego udało się dojść w 1997 roku papieżowi i wkraczam na tzw. szlak papieski. Stąd czerwone znaki doprowadzą mnie do Polany Chochołowskiej. A z Polany Chochołowskiej do Polany Siwej maszeruję zgodnie z opisem zamieszczonym na podstronie Wołowca.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +94 (from 94 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *