Dwór w Winiarach wybudowano w latach 80. XVII wieku, według projektu architekta Augustyna Locci. Pierwszym właścicielem został Stanisław Antoni Szczuka, podkanclerzy litewski i referendarz koronny. Majątek wielokrotnie zmieniał właścicieli i nie uniknął także licznych przeróbek, tracąc z biegiem czasu cechy barokowe. W XVIII wieku dwór nabył Józef Pułaski, ojciec Kazimierza Pułaskiego, starosta warecki, adwokat, polityk i pierwszy marszałek wojsk konfederacji barskiej. Do 1945 roku majętność pozostawała w rękach prywatnych, po reformie rolnej przeszła na własność Skarbu Państwa. W budynku najpierw funkcjonowało gimnazjum, następnie liceum ogólnokształcące. W latach pięćdziesiątych staraniem PTTK utworzono muzeum regionalne. Po zakończonym w 1966 roku generalnym remoncie budynek w całości przeznaczono na muzeum i 01 stycznia 1967 roku otwarto historyczno-biograficzne Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego. Wizyta w muzeum to niecodzienna podróż w czasie…
Kategoria: Fotografia
-

O dziwo zima trzyma!
…
Tęsknię za ostrą zimą
Oślepiającym słońcem
Czystym, niebieskim niebem
Wszechobecną bielą
Radością prostego szczęścia.
…Regina Nachacz, Pierwszy dzień zimy
Zdjęcia zimowej Wisły z okolic Ławic Kiełpińskich do obejrzenia w folderze:
-

Zima zajrzała na chwilę
Całunem śniegu przysypany, biały
Park w szarą ciszę pogrążył się cały
I z jakichś głuchych tęsknot się spowiada.
Drzew nagich długa ciemna kolumnada
Wije się sennie i w dali gdzieś ginie,
Wije się cicho po białej równinie
I biegną ławki aleją szeregiem,
Samotne, puste, ubielone śniegiem…Leopold Staff, Zima
Kilkanaście zimowych zdjęć zmrożonego narwiańskiego brzegu dołożyłem do folderu:
-

Już jesień
Już jesień, już liście spadają z jaworów,
Nastaje czas chłodnych i długich wieczorów,
Już ptak odlatuje ku ciepłej krainie.
Co było – nie wróci, co będzie – przeminie.Miron Białoszewski, Powitanie jesieni
Więcej zdjęć…
-

Wśród leśnych bagien
Niepostrzeżenie wrzesień przeszedł w październik, a jesień pokolorowała świat. Już świt nie tak wczesny, budzi się z ociąganiem wśród porannych mgieł. Ubrane w pastelowe kolory mokradła nabierają innego wymiaru, niczym orientalne gobeliny przyciągają wzrok fantazyjnymi barwami i kuszą miękkością…
Więcej zdjęć…
-

Kot jesienny
Nastał październik, dookoła zaczynają królować wielobarwne liście. Poranki mienią się kolorami, ale są zdecydowanie chłodniejsze. Koty leniwie obserwując spadające liście łapią ostatnie ciepłe słoneczne promienie, a ich sierść lśni jakby nieco złociściej 🙂
Więcej kociaków…
-

Zamek w Gostyninie
Historia gostynińskiej warowni sięga końca XIV wieku, gdy na polecenie księcia Siemowita IV rozebrano istniejące drewniane umocnienia i rozpoczęto budowę murowanego zamku gotyckiego. Powstał na planie prostokąta, z jedną czworoboczną wieżą i budynkiem mieszkalnym zwanym Domem Wielkim. Całość spinał mur obronny, a zwodzonego mostu i bramy broniło murowane przedbramie. Zamkowy dziedziniec wypełniała drewniana zabudowa, a tuż za północnym murem powstało podzamcze. W drugiej połowie XV wieku, gdy gostynińską ziemię wcielono do Korony Polskiej, a zamek stał się siedzibą starosty królewskiego, nieznacznie go rozbudowano. Wzdłuż muru południowego wybudowano pomieszczenia dla załogi zwane Domem Mniejszym i rozbudowano wieżę bramną.
(więcej…) -

Nad Wkrą
Wkra – rzeka długości prawie 250 km płynąca przez południowe Mazury i północne Mazowsze. Źródła wybijające na wschód od Jeziora Kownatki tworzą niewielki strumień, który płynie niespiesznie na południe nabierając wody z kilkunastu dopływów. Nidziczanie nazwali go Nidą, wpadając do Działdowa staje się Działdówką, a po spotkaniu ze strugą Swojęcianką w Swojęcinie przyjmuje nazwę Wkra. Klucząc wśród mazurskich i mazowieckich pól i lasów tworzy malowniczą dolinę z licznymi starorzeczami i jest rajem dla kajakarzy. Kończy swój bieg w ramionach Narwi w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego.
Więcej zdjęć tej i innych rzek w folderze: Wzdłuż rzeki. -

Krajobrazy
I z siodełka roweru można uchwycić ciekawe widoczki. Na zdjęciu mazowiecki pejzaż na prawym brzegu Wkry w okolicach Goławic. Więcej, nie tylko nadwkrzańskich krajobrazów, tutaj…
-

Hyrlata
Niedługa i niezbyt wymagająca wycieczka w jeden z najbardziej dzikich i niestety już nielicznych rejonów Bieszczadów. Z polan szczytowych ładne widoki na zachodnie i północne części Bieszczadów. Obecnie trasa dobrze oznakowana, nie sposób zabłądzić i coraz częściej odwiedzana. Wyniosły i zwarty masyw Hyrlatej leży na południowy zachód od Cisnej, pomiędzy dolinami Solinki i Roztoczki i jest bocznym odgałęzieniem pasma granicznego. W masywie wyróżnia się trzy kulminacje…
Więcej…
