Piękno tej ziemi skłania mnie do wołania o jej zachowanie dla przyszłych pokoleń. Jeśli kochacie tę ojczystą ziemię, niech to wołanie nie pozostanie bez odpowiedzi Jan Paweł II
Są w Polsce miejsca, gdzie historia i duchowość splatają się w jedno z dzikim pięknem natury. W sercu bieszczadzkiego krajobrazu, na wzgórzu Mariemont otoczonym zakolem rzeki Osławy, wznoszą się monumentalne ruiny, które od stuleci rozpalają wyobraźnię podróżników. Klasztor oo. Karmelitów Bosych w Zagórzu to nie tylko unikalny w skali kraju przykład barokowej warowni, ale też niemy świadek burzliwej historii – od dumnych planów fundatora, przez dramatyczne oblężenie w czasach konfederacji barskiej, aż po niszczycielskie pożary. Dziś te malownicze, podnoszące się z ruin mury skrywają opowieści o dawnej potędze, wierze i tajemnicach minionych wieków, które po prostu trzeba odkryć na własne oczy. Droga do ruin osiemnastowiecznego klasztoru zmusza do niespiesznego kroku i refleksji – i to dosłownie, gdyż szlak wiodący na wzgórze zdobią rzeźbione przez lokalnych artystów stacje drogi krzyżowej. Gdy jednak minie się bramę dawnej warowni i spojrzy na świat z odbudowanej klasztornej wieży, bieszczadzka panorama natychmiast wynagradza każdy trud.
Klasztor oo. Karmelitów Bosych
Klasztor oo. Karmelitów Bosych w Zagórzu jest doskonałym przykładem i jednym z nielicznie zachowanych, klasztorów warownych w Polsce. Fundatorem był Jan Franciszek Stadnicki, chorąży wielki koronny i późniejszy wojewoda wołyński. Samo położenie – wzgórze Mariemont – miało cechy obronne. Z trzech stron opływa je rzeczka Osława. Południowe i wschodnie zbocza wzgórza stromo opadają w kierunku rzeki. Północna skarpa jest nieco łagodniejsza, jedynie od zachodniej strony można swobodnie dotrzeć do fortyfikacji. Budowa trwała trzydzieści lat, od 1700 do 1730 roku. W czwartym roku budowy do klasztoru wprowadzili się zakonnicy. Zespół klasztorny stanowił nieregularne założenie wieloboczne skupiające następujące obiekty:
Kościół p.w. Zwiastowania NMP, posiadał ośmioboczną nawę główną i dwie kaplice boczne. Ponieważ w trakcie budowy osunęła się część zachodniego zbocza, wejściową fasadę dobudowano do pierwotnego prezbiterium i dlatego ołtarz znajdował się od strony zachodniej. Zachowały się główne ściany, fragmenty sklepień i resztki malowanych na ścianach ołtarzy.
Klasztor, który zbudowano na planie prostokąta z wewnętrznym wirydarzem, krużgankami i basztą w narożniku. Pozostały jedynie mury zewnętrzne do drugiej kondygnacji.
Foresterium, czyli budynek gościnny. Widoczne są jego ściany do pełnej wysokości.
Dziedziniec gospodarczy z zabudowaniami i studnią, z których pozostały jedynie fragmenty wozowni.
Całość otoczono murem obronnym o pięciometrowej wysokości, z basztami i bramą wjazdową od strony północnej. Klasztor i budynki gospodarcze były oddzielone murem wewnętrznym od dziedzińca głównego znajdującego się przed kościołem. Dosyć dobrze zachowała się brama z przyległymi murami i pojedyncza ściana baszty zachodniej. Tuż za murami, od strony wschodniej znajdował się szpital – przytułek dla weteranów wojennych, z którego do dziś pozostały jedynie fragmenty jednej ze ścian. Na osi kościoła na kolumnie ustawiono figurę Matki Bożej Szkaplerznej, będącej repliką poprzedniej.
Monumentalne ruiny warowni Karmelitów
W okresie konfederacji barskiej, w dniu 17 listopada 1772 roku klasztor częściowo spłonął. Powodem był ostrzał artyleryjski prowadzony przez oblegające go wojska rosyjskie. Zakonnikom udało się częściowo odrestaurować, jednak polityka austriackiego zaborcy nie pozwoliła przywrócić klasztorowi dawnej świetności. Kolejny pożar, który wybuchł w niejasnych okolicznościach w dniu 26 listopada 1822 roku, poczynił zdecydowanie większe szkody. Władze zaborcze podjęły decyzję o kasacie klasztoru. Zakonników przeniesiono do klasztorów w Przeworsku i Lwowie, a ocalałe wyposażenie kościoła umieszczono w kościele parafialnym w Zagórzu. Nastąpiło powolne niszczenie fortyfikacji. Dwukrotnie, w 1957 i 2000 roku, podjęto próby odbudowy. Z przyczyn różnych zakończyły się niepowodzeniem.
Malownicze, monumentalne ruiny XVIII-wiecznej warowni Karmelitów dominują w krajobrazie Zagórza i okolic. Przez ostatnie lata w klasztorze nie próżnowano. Założono namiastkę klasztornych ogrodów, wzmocniono mury. Udostępniono zwiedzającym odbudowaną wieżę klasztorną, z której roztacza się bardzo ładna panorama okolicy. Niestety utrudniono dojazd, stawiając przy kościele Wniebowzięcia NMP znak zakazu wjazdu i zmuszając turystów do odbycia drogi krzyżowej. I to dosłownie, gdyż na całej trasie wiodącej do ruin ustawiono rzeźbione w drewnie przez lokalnych artystów stacje drogi krzyżowej, przeplatane tablicami z dziesięcioma przykazaniami.
Panorama z klasztornej wieży
ZagórzDolina Osławy
Klasztor A.D.2019
Klasztor A.D.2012
Biblijne inscenizacje wzdłuż klasztornej drogi
Dojazd
Jadąc drogą nr 84 z Sanoka do Leska, w Zagórzu na skrzyżowaniu dróg, należy skręcić w prawo w drogę nr 892 na Komańczę. Po dojechaniu do kościoła parafialnego p.w. Wniebowzięcia Matki Bożej, tuż za nim skręcamy w lewo w wąską uliczkę Klasztorną, która doprowadzi do ruin fortyfikacji.
Obserwuję zmiany w necie. Widziałem kilka zdjęć i filmików i nabrałem ochoty. Dziękuję za zaproszenie, ale zawitam chyba dopiero wiosną, chociaż Karmel w białej szacie musi wyglądać imponująco 🙂
Dodaj komentarz