W zachodniej części wojskowego lotniska w Darłówku i tuż przy ujściu kanału Martwej Wody do morza w miejscowości Bobolin, zachowały się pozostałości dawnego niemieckiego poligonu artyleryjskiego Rügenwaldemünde. Obszar ten to jedno z najbardziej zagadkowych i fascynujących miejsc związanych z historią militarną III Rzeszy na terenie dzisiejszej Polski. To właśnie tam w czasie II wojny światowej testowano najpotężniejsze działo kolejowe w historii świata – „Dora”. Choć dziś znaczna część tego terenu jest niedostępna, bałtyckie wydmy i nadmorskie bory wciąż skrywają spektakularne ślady militarnej potęgi III Rzeszy. Zapraszam do odkrycia tajemnic miejsca, które osobiście wizytowali Adolf Hitler i Benito Mussolini, by na własne oczy podziwiać niszczycielski pokaz osiemsetmilimetrowej armaty.

Jadąc drogą z Darłówka do Dąbek, między miejscowościami Żukowo Morskie i Bobolin, po prawej stronie drogi za ogrodzeniem lotniska widoczne są żelbetonowe, dwunastometrowe słupy. Mur, zwany „Amfiteatrem Śmierci” lub „Chińskim Murem”, otacza przestrzeń w sposób nieregularny i miał za zadanie maskowanie prac badawczych. W środku znajdują się pozostałości torowiska i schron przeciwlotniczy. Natomiast idąc z Bobolina ścieżką w kierunku plaży, w lesie mijamy fragmenty trzech działobitni stanowisk obrony przeciwlotniczej. Dochodząc do plaży, na wydmach tuż przy kanale Martwej Wody wyłaniają się ruiny bunkrów, które służyły żołnierzom Kriegsmarine ochraniającym tajny poligon. Wędrując wyraźną ścieżką wzdłuż ogrodzenia lotniska, po około dwustu metrach, ukaże się tuż za ogrodzeniem potężny żelbetonowy obiekt. Prawdopodobnie był to dwukomorowy bunkier wypełniany torfem do którego oddawano próbne strzały z testowanych armat.
Choć poligon oficjalnie utworzono na rozkaz Adolfa Hitlera w 1941 roku, prace budowlane rozpoczęły się już w 1935 roku. W 1936 roku z okolicznych terenów (m.in. dzisiejszego Bobolina) brutalnie wysiedlono rdzenną ludność, przejmując ich ziemie na cele wojskowe. Aby radykalnie przyspieszyć budowę potężnych betonowych schronów, hal montażowych oraz torowisk, Niemcy utworzyli na miejscu obóz pracy przymusowej. Brzeg morski gwarantował bezpieczny pas ognia. Pociski o gigantycznym zasięgu mogły być wystrzeliwane bezpośrednio w kierunku morza, co ułatwiało badanie ich balistyki i zapobiegało przypadkowym zniszczeniom na lądzie. Głównym celem poligonu w Rügenwaldemünde było testowanie i montaż wielkokalibrowej artylerii zamawianej przez Urząd Uzbrojenia Rzeszy w koncernie Kruppa. Testowano tu działa o kalibrach od 155 mm do monstrualnych 800 mm.

Od 1941 roku na terenie poligonu prowadzono prace doświadczalne nad największym w historii ludzkości działem kolejowym Schwerer Gustav, zwanym przez żołnierzy z obsługi „Dora”. Przygotowanie armaty do zdolności bojowej wymagało aż czterech torów, dwóch wewnętrznych dla samego działa i dwóch zewnętrznych dla dźwigów kolejowych niezbędnych do montażu. Długość lufy wynosiła aż 32 m, kaliber 800 mm, waga 1350 ton. Pocisk przeciwpancerny ważył 7,1 tony, a ładunek miotający mierzył 7,8 metra długości. Zamontowano ją na specjalnej platformie kolejowej z obrotnicą Vögla, która umożliwiała strzelanie w każdym kierunku. W całości zestaw mierzył 43 m długości, 7 m szerokości i 12 m wysokości. Do transportu działo rozkładano na siedem części. Jego obsługę stanowiło około pięciuset żołnierzy i inżynierów z zakładów Kruppa.
Chrzest bojowy działo przeszło jako wsparcie artyleryjskie sił oblegających Sewastopol. Przez ponad miesiąc prawie cztery tysiące żołnierzy przygotowywało stanowisko ogniowe, ale efekty były niewspółmierne do wysiłku. Jedynym sukcesem było trafienie rosyjskiego podziemnego składu amunicji. Pocisk przebił dziesięciometrową warstwę ziemi, następnie żelbetonowy strop i eksplodował w podziemnym składzie amunicji. W lutym 1943 r. działo powróciło do Darłówka i w ciągu kilku następnych dni oddano z niego pięć strzałów ćwiczebnych.

Unikalny charakter poligonu sprawiał, że ściągał on uwagę najwyższych władz III Rzeszy. Prezentacje możliwości „Dory” osobiście oglądali tu Adolf Hitler oraz jego włoski sojusznik Benito Mussolini. 19 marca 1943 r. Adolfowi Hitlerowi zaprezentowano m.in. sposób ładowania działa pociskiem przeciwpancernym i oddano dwa strzały pokazowe. Pierwszy o godzinie 12.20 pociskiem przeciwpancernym, drugi o godzinie 13.00 pociskiem burzącym. O godzinie 17.10, już po wyjeździe gości, oddano z „Dory” ostatni w jej karierze strzał pociskiem przeciwpancernym.
Wokół poligonu krąży wiele legend. Niektóre źródła i badacze tajemnic wojskowych sugerują, że w laboratoriach na Pomorzu prowadzono także badania nad innymi zaawansowanymi technologiami rakietowymi czy koncepcjami broni masowego rażenia. Współcześnie znaczna część dawnego poligonu jest niedostępna lub trudna do eksploracji, ponieważ znajduje się na terenach zajmowanych przez jednostkę wojskową. Na plażach oraz w lasach między Darłówkiem Zachodnim a Bobolinem można jednak znaleźć spektakularne ślady przeszłości, jak bunkry, schrony, betonowe podpory obrotnic artyleryjskich, pozostałości ramp kolejowych i inne. Niewątpliwą ciekawostką jest fragment stalowego bunkra do testowania amunicji wydobytego z terenu poligonu, a znajdującego się aktualnie w prywatnym muzeum pojazdów militarnych na terenie Fortu Marian w Malechowie. Wyprodukowana przez zakłady Kruppa w 1938 roku, żelazna konstrukcja ważyła 200 ton (wydobyty fragment 70 ton) i była w stanie przetrwać skutki uderzenia półtonowej bomby.
W materiałach zamieszczonych na YouTube można obejrzeć archiwalne filmy z niemieckich kronik filmowych, prezentujące możliwości Dory oraz amatorskie filmy współczesne ukazujące pozostałości poligonu. Przykłady poniżej.
Filmy
Pozostałości tajnego poligonu
Nieco archiwum
Lokalizacja
Literatura
- Wikipedia – Schwerer Gustav
- Muzeum wojska Polskiego – Działo kolejowe „Dora”
- Polska niezwykła – Amfiteatr Śmierci

Dodaj komentarz