Cmentarze bieszczadzkie

dsc_0067a1

DSC_0016a
Bezimienne duchy
krążą cichutko
nad zapadniętymi
bez krzyża grobami
czekając wędrowca
krótkiej modlitwy
by znów się ułożyć
na wieczny spoczynek
tak zasłużony
a tak sponiewierany.

                 Skoro tu jesteś, tablica na cmentarzu w Jaworcu

 

              Każdy cmentarz jest miejscem szczególnym, w którym przeszłość łączy się z teraźniejszością. Lokalizacja, układ, stosowana symbolika wiele mówią o danej społeczności i podkreślają jej odrębność kulturową. Bieszczady to jeden z tych rejonów, gdzie na przestrzeni wieków przenikały się wzajemnie wpływy kulturowe, językowe i religijne kilku narodowości. W wyniku tragicznych wydarzeń II wojny światowej i tuż po, polityki państwa i akcji wysiedleńczych Bieszczady na długie lata stały się bezludne. Przestały istnieć kilkuwiekowe wsie, zarosły pola, zdziczały sady. Jedynym namacalnym śladem dawnej kultury, świadectwem dawnego życia wypełniającego bieszczadzkie doliny są cmentarze. Zagubione wśród wzgórz i lasów nekropolie, samotne krzyże pośród traw, rozsiane w rozległym terenie mogiły z trudem opierają się czasowi, naturze i złej ludzkiej ręce…

 

Cmentarz w Beniowej

              Pozostała tylko, otoczona starodrzewem, północna część cmentarza z kilkunastoma nagrobkami i podmurówką cerkwi. Część południowa została zniszczona w czasie prowadzonej rekultywacji terenu wsi w latach 80-tych. Cmentarz odnowiono w 1990 roku przez Społeczną Komisję Opieki nad Zabytkami Sztuki Cerkiewnej przy Zarządzie Głównym Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Warszawie. Zachowane nagrobki wykonano głównie z piaskowca lub betonu i pochodzą z lokalnych warsztatów rzemieślniczych.

 

Cmentarz w Brzegach Górnych

          Znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie nieistniejącej obecnie cerkwi i był otoczony niskim kamiennym murkiem. Jeszcze na początku lat sześćdziesiątych stało tu kilkadziesiąt nagrobków. Niestety, w czasie budowy obwodnicy bieszczadzkiej nagrobki przerabiano na tłuczeń i wykorzystano jako podłoże szosy. Do dziś zachowało się jedynie kilkanaście. Niewątpliwą ciekawostką jest fakt, że niektóre zostały wykonane przez kamieniarza – amatora Hrycia Buchwaka, ozdabiającego płyty archaicznym ornamentem geometrycznym.

 

Cmentarz w Bukowcu

                      Cerkwisko i zespół cmentarzy położone są około 2 kilometrów na zachód od obecnego parkingu. Sam cmentarz znajduje się około 100 metrów na zachód od istniejącej tu kiedyś cerkwi. Zachowały się trzy nagrobki, odnowione siłami społecznymi w roku 1990 roku. Aktualnie trwają prace rekonstrukcyjne cmentarza, miejsce ogrodzono drewnianą palisadą i odtwarzane są nagrobki. Kilkadziesiąt metrów na południe od cerkwiska usytuowano cmentarz wojskowy z czasów I wojny światowej.  Otoczony iglastymi drzewami plac o wymiarach 16×16 metrów skrywa 12 zbiorowych mogił.

 

Cmentarz w Dwerniku

               Położony jest na skarpie opadającej do potoku Dwernik. W przeszłości był dużo większy i leżał po dwóch stronach istniejącej do dzisiaj drogi. Niestety, zachowała się tylko część zachodnia z kilkunastoma nagrobkami. Również po cerkwi, którą niegdyś otaczał, obecnie nie ma śladu.

 

Cmentarz w Lutowiskach

                  Założony na przełomie XVIII/XIX wieku u podnóża cerkwiska. Do II wojny światowej wykorzystywany był przez wiernych obydwu obrządków, a później już tylko przez grekokatolików. Zachowało się kilkanaście nagrobków z inskrypcjami polskimi i ukraińskimi, z których dwa najstarsze pochodzą z lat 60-tych XIX wieku.

 

Kirkut w Lutowiskach

               Został założony w drugiej połowie XVIII wieku we wschodniej części wsi, na zboczu bezimiennego wzgórza. W dość dobrym stanie przetrwał II wojnę światową, dzięki czemu jest najlepiej zachowanym żydowskim cmentarzem w polskich Bieszczadach. Jest niewątpliwe świadectwem dawnej świetności gminy żydowskiej w Lutowiskach. Podczas prac inwentaryzacyjnych prowadzonych w 1997 i 2002 roku doliczono się ponad 1000 nagrobków. Najstarszy nagrobek, jaki odnaleziono do tej pory, datowany jest na 5 grudnia 1896 roku, a najmłodszy na 29 lutego 1940 roku.

           Niestety, każdego roku kolejne mroźne zimy i gorące lata dokonują dzieła zniszczenia, nie zważając na historyczną wartość kamieni. Miejscowy piaskowiec fliszowy, z którego wykonano większość macew  nie jest trwałym materiałem, więc wiele płyt uległo częściowemu lub całkowitemu zniszczeniu.

 

Cmentarz w Rabem

               Tuż przy trasie wielkiej obwodnicy bieszczadzkiej, między Czarną a Hoszowem, po wschodniej stronie drogi stoi drewniana cerkiew greckokatolicka w Rabem. Od 1971 roku jest rzymskokatolickim kościołem filialnym pw. Świętej Rodziny. Tuż przy cerkwi znajduje się cmentarz, na którym zachowało się kilka starych, przedwojennych nagrobków.

 

Cmentarz w Siankach

                Z kilku istniejących dawniej cmentarzy w Siankach po polskiej stronie pozostały fragmenty cmentarza cerkiewnego. Obok fundamentów cerkwi pw. św. Stefana zachowały się do dnia dzisiejszego nagrobki przedwojennych właścicieli tych dóbr, Klary z Kalinowskich i Franciszka Stroińskich. Miejsce to zwane jest „Grobem Hrabiny”. W 1993 roku zrekonstruowano również mury kaplicy cmentarnej. W pobliżu kaplicy, wśród traw, można odnaleźć ślady innych mogił.

 

Cmentarz w Smolniku n. Sanem

                    Na wzgórzu około 300 metrów od szosy Ustrzyki Górne – Lutowiska stoi samotnie, ukryta w starodrzewiu, cerkiew greckokatolicka pw. św. Michała Archanioła w Smolniku. Od 1973 roku jest kościołem filialnym p.w. Wniebowzięcia NMP. Od północy z cerkwią sąsiaduje stary cmentarz z kilkoma ocalałymi nagrobkami. Spoczywają na nim dawni mieszkańcy wsi prawosławni, katolicy i ewangelicy.

 

Cmentarz w Stuposianach

             W 1946 roku mieszkańców wsi Stuposiany wysiedlono do ZSRR a zabudowania spalono, spłonęła również cerkiew. Stosunkowo dobrze zachowała się trasa kolejki wąskotorowej i cmentarz przycerkiewny, na którym po II wojnie światowej istniało około 60 nagrobków. Niestety, lwia ich część podzieliła los płyt z cmentarza w Brzegach Górnych i została wykorzystana do budowy drogi w latach 70-tych. Do dziś zachowało się kilka kamiennych płyt nagrobnych i nagrobków, w tym nagrobek właściciela tutejszego majątku – Marcelego Wisłockiego.

 

Cmentarz w Turzańsku

                  W dolnej części wsi, na niewielkim wzniesieniu, stoi drewniana cerkiew parafialna p.w. św. Michała Archanioła,  z 1803 roku. Jest  jedną z trzech zachowanych cerkwi tzw. typu wschodniołemkowskiego. Obok cerkwi drewniana dzwonnica, najwyższa w polskich Karpatach. Po wschodniej stronie świątyni znajduje się  cmentarz cerkiewny, na którym zachowało się kilka nagrobków. Wśród nich dwa datowane na koniec XIX wieku. Całość otacza kamienny murek.

 

Cmentarz w Wołosatem

               Cmentarz przycerkiewny, po wysiedleniu ludności i spaleniu zabudowań bardzo zdewastowany. Ocalałe nagrobki odnowiono siłami społecznymi w 1991 roku. Najokazalszy z nich należy do córki proboszcza z Ustrzyk Górnych, Mychaiła Stroickiego. Jest to piaskowy cokół, zwieńczony żeliwnym krzyżem, otoczony kutym, żelaznym ogrodzeniem. Kilka innych betonowych i kamiennych nagrobków bez inskrypcji.

 

Inne cmentarze

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +50 (from 50 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *