Sine Wiry

DSC_0102a1

Mapa szlaku
Mapa szlaku


Szumiący z dala wśród kamieni
w słońcu się potok skrzy i mieni
w srebrno-tęczowy sznur.
…                       K. Przerwa – Tetmajer

 

Trasa: Polanki – Sine Wiry – Zawój – Polanki

Długość trasy około 10 km, czas przejścia do 4 godzin.

 

DSC_0482a
W rezerwacie „Sine Wiry”

              Niedługa, łatwa i przyjemna wędrówka, a właściwie spacer niezwykle urokliwym dolnym odcinkiem doliny potoku Wetlina. W utworzonym w 1987 roku leśno – krajobrazowym rezerwacie zobaczymy malownicze progi skalne i poszukamy śladów wysiedlonej wsi Zawój. Obszar rezerwatu, o powierzchni 450 ha., obejmuje siedmiokilometrowy odcinek strumieni Solinka i Wetlina oraz południowe stoki wzgórza Połoma.

                         Wyjechałem samochodem z Wetliny w kierunku Cisnej. W Dołżycy na łuku szosy skręciłem w prawo, w drogę na Terkę. Droga wije się dnem doliny wzdłuż potoku Solinka. Minąłem niewielką osadę Buk i dwukrotnie mostkami przekroczyłem rzeczkę. Tuż przed wjazdem na trzeci (licząc od miejscowości Buk) mostek znajduje się wejście na teren rezerwatu Sine Wiry. Nie zatrzymałem się, przejechałem mostek i tuż za nim skręciłem w prawo na parking przy galerii „Czarny Kot” w miejscowości Polanki. Chwila rozmowy z tutejszymi, plecak na plecy, kijki w dłonie i ruszam.

DSC_0489a
Progi skalne na Wetlinie

          Wracam, przekraczam mostek, skręcam w lewo i idę szutrową drogą łagodnie pnącą się w górę. Po prawej ciągnie się porośnięte gęstym lasem zbocze Bukowinki, po lewej słychać szum potoku najpierw Solinki, a po skręcie w prawo i przekroczeniu szlabanu – Wetliny, która tu kończy bieg zasilając Solinkę. Droga na zmianę lekko wznosi się i opada. Tuż za szlabanem, kilkudziesięciometrowy odcinek został wysypany suchym asfaltem. Za kolejnym łukiem droga zaczyna opadać i odsłania się przełom Wetliny. Po prawej pod zboczem Bukowinki wiata, w której można odpocząć. Droga w tym miejscu biegnie tuż przy urwistym zboczu opadającym do potoku. W dole Wetlina pędzi z hukiem wśród licznych potężnych głazów i progów skalnych. Na drugim, stromym brzegu wyraźna rynna osuwiskowa porośnięta młodym lasem. W 1980 roku w tym miejscu osunęło się zbocze Połomy i zatarasowana Wetlina utworzyła jeziorko zwane Szmaragdowym, po którym dziś już nie ma praktycznie śladu. Zszedłem w dół i skacząc po głazach utrwaliłem co nieco na karcie aparatu.

DSC_0538a
Sine wiry Wetliny

             Ruszyłem dalej, droga na zmianę przybliżała się i oddalała od strumienia. Tuż przed łukiem drogi pnącej się w górę zszedłem na ścieżkę widokową, poprowadzoną wzdłuż strumienia. Tu zaczyna się odcinek rzeki od którego wzięła się nazwa rezerwatu. Kiedyś „wyr” oznaczał głębsze miejsce w rzece, a „siny” określał barwę wody, która faktycznie jest tu miejscami sina. Początkowo ścieżka prowadzi wzdłuż spokojnie i dosyć szeroko płynącego strumienia. Na zakolu dukt wspina się do góry lasem, a potok wbija się głęboko w skały, rzeźbiąc w stromych ścianach fantazyjne kształty. Miejsce niezwykle urokliwe, a świeżość górskiego powietrza i szum wody uderzającej w skały, nastrajają niezwykle pozytywnie.

                   Ścieżka wyprowadza znów na drogę szutrową, którą po około kilometrze docieram do centrum dawnej wsi Zawój. Jest tu murowana wiata turystyczna i kilka drogowskazów. Ścieżka w lewo prowadzi do dolnej granicy wsi i brodu przez Wetlinę. W prawo droga szutrowa wiedzie do Kalnicy. Ja natomiast kierując się znakami, schodzę z drogi i wąską stromą ścieżką wspinam się na niewielkie wzgórze. Na szczycie wśród starodrzewia znajdują się, ogrodzone nowym parkanem, pozostałości cmentarza i cerkwi. Po chwili zadumy, schodzę do wiaty. Po krótkim odpoczynku wracam tą samą drogą szutrową do parkingu…

Sine Wiry w majowej zieleni

Sine Wiry w jesiennych kolorach

             Jesienią do rezerwatu Sine Wiry udałem się z Kalnicy poprzez rejony nieistniejących wsi Łuh i Zawój. Ta sama rzeka, ten sam rezerwat, a jakże inaczej się prezentują…

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +90 (from 90 votes)

2 przemyślenia nt. „Sine Wiry

  1. Witam. Przeczytałem wiele tekstów ale nikt nie napisał ile wynosi wycieczka piesza z Bacówki na Jaworcu nad Sine Wiry. To jest moim zdaniem bardzo przydatna informacja. Zdjęcia super. Wybieram się w październiku może będzie równie pięknie.
    Znam wiele pięknych miejsc w Bieszczadach. Pozdrawiam. Jan Kosowski

  2. Przejście z Bacówki na Jaworcu do Sinych Wirów zależy od tempa i wybranej ścieżki. Można dojść na trzy sposoby:
    1) Około 2 km prawym brzegiem Wetliny. do mostu we wsi Łuch. Przekraczamy potok i dalej około 4 km drogą wzdłuż lewego brzegu, poprzez wieś Zawój, do pierwszego punktu widokowego Sine Wiry. Razem 6km, czyli do 2 godzin nieśpiesznego marszu.
    2) Przy niskim stanie wody przejście przez bród tuż za cerkwiskiem na lewą stronę i dalej drogą przez Łuh i Zawój. Odległość i czas zbliżone do p-tu 1.
    3) Najdłuższy wariant. Należy cofnąć się w kierunku Kalnicy do mostu na Wetlinie i dalej drogą wzdłuż potoku w kierunku północnym. to są dodatkowe 4 km, czyli razem 10 km. Zatrzymując się na cmetarzykach, robiąc zdjęcia przejście może zająć ok. 4 godzin.
    A jesienią jest pięknie i życzę udanej wycieczki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *