Andrzej B. – turystyka, fotografia

Kategoria: Natura

  • 11. BAS

    11. BAS

    Tuż po II wojnie światowej, w połowie lat 40-tych, rozpoczęto planowanie stanowisk artylerii nadbrzeżnej, a ich największą koncentrację przewidziano w rejonie głównej bazy Marynarki Wojennej w Gdyni. Wysoki klif Kępy Redłowskiej (sięgający około 40 m n.p.m.) postanowiono wykorzystać do budowy systemu obronnego wybrzeża. Baterie rozmieszczano tak, by kontrolować podejścia do portów i newralgicznych odcinków wybrzeża…

    Więcej…

  • Łabędzie

    Łabędź, Maria Paruszewska

  • Zimowe klimaty

    W tym roku zima pokazała swe białe oblicze i nie poskąpiła ani śniegu ani mrozu. Przyjemnie było wędrować wśród białego czaru i w mroźnej ciszy rozpraszanej tylko skrzypieniem śniegu pod butami.

    W folderze Zima trzyma zamieściłem kilkanaście zimowych, i chyba już historycznych, zdjęć.

  • Dwernik Kamień 11 lat później

    Niezwykle trudno mi uwierzyć, że kolejne wejście na Dwernik Kamień zajęło mi aż 11 lat. Po pierwszym pobycie obiecywałem sobie że kolejny będzie wiosną, ale jakoś inne odwiedzane miejsca i przemierzane szlaki przesłaniały to postanowienie. Mimo upływu lat szczyt nadal urodziwy, jedynie drzewa wydoroślały i ograniczyły widoki, ale niezmiennie jest co podziwiać. Tym razem trasę wydłużyłem do wodospadu Szepit. Do doliny Hylatego zszedłem północnym grzbietem przez Magurkę, a wracałem na szczyt południowym grzbietem wśród dorodnej buczyny i ładnych wychodni skalnych. Zdjęcia z obu pobytów i uzupełniony artykuł zamieściłem tutaj

    Więcej…

  • Złota Jesień

    Pięk­na jest pol­ska je­sień w li­ściach zło­tych,
    W uśmie­chach słoń­ca bla­dych i ła­god­nych.
    Liść spa­da ci­cho jak zło­ci­sty mo­tyl:
    Wie­czór gwiaź­dzi­sty jest rzeź­wią­co chłod­ny
    Do lasu te­raz iść bie­rze ocho­ta:
    Ileż tam te­raz z li­ści żół­tych zło­ta.

    Je­sień jest zło­ta, sny by­wa­ły zło­te
    I zło­te wło­sy, tu­dzież zło­te ser­ca,
    Te­raz sny ze zda­rzeń bar­dzo sza­rych plo­tę,
    Bo chłód je­sie­ni ich urok uśmier­ca.
    Zło­te zaś ser­ce w sa­mot­ni łza­wi,
    A co do wło­sów zło­tych – to nie bawi.

    Jesz­cze zo­sta­ła tyl­ko zło­ta je­sień.
    Po­god­ne nie­bo wrze­śnio­wym wie­czo­rem;
    Po la­tach złu­dzeń, wio­sny i unie­sień
    Liść żół­ty z zie­mi jak skarb cen­ny bio­rę,
    Ten za­chód ży­cia dziw­nie mnie roz­ma­rza,
    Cóż jest u dia­bła… czyż­bym się ze­sta­rzał?

    Złota Jesień, Konstanty Ćwierk

    Więcej zdjęć jesieni…

  • Wodospad na Dołżyczce

    Leżąca na pograniczu Bieszczad i Beskidu Niskiego Komańcza słynie z kilku atrakcji turystycznych, ale nie wszyscy wiedzą, że zaledwie 2 km na południowy wschód od niej, na skraju wsi Dołżyca, znajduje się urokliwy wodospadzik…

    Więcej…

  • Wschód Słońca

    W nocy noc i w ludziach czarna noc
    Blask nie widzi gdzie ma zadać cios

    Jestem tutaj
    Wołam cię
    Jestem tutaj
    Przeszyj mnie
    Promieniu świetlisty złocisty

    Nie strasz mnie jak gdybyś nie miał wzejść
    Wiem żeś tuż pod horyzontem jest

    W lustrze nieba
    widać cię
    W ziemi drżeniu
    Słychać cię
    Promieniu świetlisty złocisty

    Nocy proszę nie przeciągaj już
    Skoro świt do Słońca pora pójść

    Z błyskiem w oku
    będę szedł
    Wprost na ciebie
    będę biegł
    Promieniu świetlisty złocisty

    Dokąd idziesz? Do Słońca!, Edward Stachura

    Więcej wschodów i zachodów Słońca…

  • Nad jeziorem

    Jutro popłyniemy daleko,
    jeszcze dalej niż te obłoki,
    pokłonimy się nowym brzegom,
    odkryjemy nowe zatoki;

    nowe ryby znajdziemy w jeziorach,
    nowe gwiazdy złowimy w niebie,
    popłyniemy daleko, daleko,
    jak najdalej, jak najdalej przed siebie.

    Starym borom nowe damy imię,
    nowe ptaki znajdziemy i wody,
    posłuchamy, jak bije olbrzymie,
    zielone serce przyrody.

    Kronika Olsztyńska, Konstanty Ildefons Gałczyński

    Więcej zdjęć…

  • Fiołki


    Fiołki, jak i inne kwiatki, nie chciały mieć ust ni oczu,
    rąk, które można załamać, włosów, co mogą posiwieć.
    Wolały zamilczeć w trawie, z daleka na uboczu.
    Wolały nie być szczęśliwe ani też nieszczęśliwe.



    Fiołki nie chciały się spalić w pożarze na siódmym piętrze,
    fiołki nie chciały umierać na łóżku w krzyku i strachu.
    Nie chciały być wcale większe, mądrzejsze i gorętsze,
    życzyły sobie spokoju w niskim, fiołkowym zapachu.



    Fiołki nie chciały miłości, tęsknot i czekań na listy.
    Nie chciały płaczu marzenia, kiedy je na śmierć wzywają.
    Wolały codzienną pszczołę obojętności złocistej,
    która im serca nie weźmie, bo go umyślnie nie mają.

    Fiołki, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

    Fiołkowy zawrót głowy…

  • Krokusy posłańcy wiosny

    Gdy zakwitną krokusy
    pójdziemy na hale…
    Nad potoki wiosenne
    i wyżej, i dalej…

    Poprzez regle, nad regle,
    w gąszcz kosodrzewiny,
    by spod nieba samego
    popatrzeć w doliny…


    Na stawy jak łza czyste
    i jak kryształ lśniące,
    gdy zakwitną krokusy
    pod wiosennym słońcem.

    Gdy zakwitną krokusy, Tadeusz Kubiak

    Więcej zdjęć krokusów…