Tuż po II wojnie światowej, w połowie lat 40-tych, rozpoczęto planowanie stanowisk artylerii nadbrzeżnej, a ich największą koncentrację przewidziano w rejonie głównej bazy Marynarki Wojennej w Gdyni. Wysoki klif Kępy Redłowskiej (sięgający około 40 m n.p.m.) postanowiono wykorzystać do budowy systemu obronnego wybrzeża. Baterie rozmieszczano tak, by kontrolować podejścia do portów i newralgicznych odcinków wybrzeża…
Kategoria: Natura
-

Łabędzie
Dokąd płyniesz, ptaku biały,
Po tej cichej toni?
Łódka pusta bez sternika,
I smutno w ustroni.
Księżyc twoim powiernikiem
I prastare drzewa,
Nenufary ponad brzegiem,
I las w dali śpiewa.
Płyń łabędziu srebrnopióry,
Gwiazdy lśnią na niebie,
Wzdychasz do nich, by choć
Patrzały na ciebie.
Łabędź, Maria Paruszewska
-

Zimowe klimaty
W tym roku zima pokazała swe białe oblicze i nie poskąpiła ani śniegu ani mrozu. Przyjemnie było wędrować wśród białego czaru i w mroźnej ciszy rozpraszanej tylko skrzypieniem śniegu pod butami.
Więcej zimowych zdjęć w folderze
-

Dwernik Kamień 11 lat później
Niezwykle trudno mi uwierzyć, że kolejne wejście na Dwernik Kamień zajęło mi aż 11 lat. Po pierwszym pobycie obiecywałem sobie że kolejny będzie wiosną, ale jakoś inne odwiedzane miejsca i przemierzane szlaki przesłaniały to postanowienie. Mimo upływu lat szczyt nadal urodziwy, jedynie drzewa wydoroślały i ograniczyły widoki, ale niezmiennie jest co podziwiać. Tym razem trasę wydłużyłem do wodospadu Szepit. Do doliny Hylatego zszedłem północnym grzbietem przez Magurkę, a wracałem na szczyt południowym grzbietem wśród dorodnej buczyny i ładnych wychodni skalnych. Zdjęcia z obu pobytów i uzupełniony artykuł zamieściłem tutaj…
Więcej…
-

Złota Jesień
Piękna jest polska jesień w liściach złotych,
W uśmiechach słońca bladych i łagodnych.
Liść spada cicho jak złocisty motyl:
Wieczór gwiaździsty jest rzeźwiąco chłodny
Do lasu teraz iść bierze ochota:
Ileż tam teraz z liści żółtych złota.

Jesień jest złota, sny bywały złote
I złote włosy, tudzież złote serca,
Teraz sny ze zdarzeń bardzo szarych plotę,
Bo chłód jesieni ich urok uśmierca.
Złote zaś serce w samotni łzawi,
A co do włosów złotych – to nie bawi.Jeszcze została tylko złota jesień.
Pogodne niebo wrześniowym wieczorem;
Po latach złudzeń, wiosny i uniesień
Liść żółty z ziemi jak skarb cenny biorę,
Ten zachód życia dziwnie mnie rozmarza,
Cóż jest u diabła… czyżbym się zestarzał?
Złota Jesień, Konstanty Ćwierk
Więcej zdjęć jesieni…
-

Wodospad na Dołżyczce
-

Wschód Słońca

W nocy noc i w ludziach czarna noc
Blask nie widzi gdzie ma zadać ciosJestem tutaj
Wołam cię
Jestem tutaj
Przeszyj mnie
Promieniu świetlisty złocistyNie strasz mnie jak gdybyś nie miał wzejść
Wiem żeś tuż pod horyzontem jest
W lustrze nieba
widać cię
W ziemi drżeniu
Słychać cię
Promieniu świetlisty złocistyNocy proszę nie przeciągaj już
Skoro świt do Słońca pora pójśćZ błyskiem w oku
będę szedł
Wprost na ciebie
będę biegł
Promieniu świetlisty złocistyDokąd idziesz? Do Słońca!, Edward Stachura
Więcej wschodów i zachodów Słońca…
-

Nad jeziorem
Jutro popłyniemy daleko,
jeszcze dalej niż te obłoki,
pokłonimy się nowym brzegom,
odkryjemy nowe zatoki;nowe ryby znajdziemy w jeziorach,
nowe gwiazdy złowimy w niebie,
popłyniemy daleko, daleko,
jak najdalej, jak najdalej przed siebie.
Starym borom nowe damy imię,
nowe ptaki znajdziemy i wody,
posłuchamy, jak bije olbrzymie,
zielone serce przyrody.Kronika Olsztyńska, Konstanty Ildefons Gałczyński
Więcej zdjęć…
-

Fiołki
Fiołki, jak i inne kwiatki, nie chciały mieć ust ni oczu,
rąk, które można załamać, włosów, co mogą posiwieć.
Wolały zamilczeć w trawie, z daleka na uboczu.
Wolały nie być szczęśliwe ani też nieszczęśliwe.

Fiołki nie chciały się spalić w pożarze na siódmym piętrze,
fiołki nie chciały umierać na łóżku w krzyku i strachu.
Nie chciały być wcale większe, mądrzejsze i gorętsze,
życzyły sobie spokoju w niskim, fiołkowym zapachu.Fiołki nie chciały miłości, tęsknot i czekań na listy.
Nie chciały płaczu marzenia, kiedy je na śmierć wzywają.
Wolały codzienną pszczołę obojętności złocistej,
która im serca nie weźmie, bo go umyślnie nie mają.
Fiołki, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Fiołkowy zawrót głowy…
-

Krokusy posłańcy wiosny

Gdy zakwitną krokusy
pójdziemy na hale…
Nad potoki wiosenne
i wyżej, i dalej…Poprzez regle, nad regle,
w gąszcz kosodrzewiny,
by spod nieba samego
popatrzeć w doliny…
Na stawy jak łza czyste
i jak kryształ lśniące,
gdy zakwitną krokusy
pod wiosennym słońcem.
Gdy zakwitną krokusy, Tadeusz Kubiak
Więcej zdjęć krokusów…
