Archiwa kategorii: Szlaki

Bukowe Berdo

DSC_0442a Bukowe Berdo i Krzemień

           Już myślałem że ciąży nade mną jakieś fatum, ponieważ każda wizyta na Bukowym Berdzie do tej pory odbywała się w niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Jak nie ulewy i burze to mgły skutecznie ograniczające widoczność. Tym razem pogoda dopisała i pozwoliła cieszyć oczy fantastyczną bieszczadzką panoramą. Góry dookoła i po horyzontu kres…

            W galerii Majowe Bukowe Berdo (tuż pod tekstem) najnowsze zdjęcia zastąpiły małowidowiskowe poprzednie, ale dla kontrastu pozostawiałem kilka deszczowych… Natomiast mgliste zdjęcia z jesiennego szlaku pozostały bez zmian.

Więcej…

Źródła Łyny

DSC_0469a.jpg               Główna rzeka Warmii wypływa z piasków sandrowych niedaleko Nidzicy i przepływa przez szereg jezior rynnowych: Brzeźno Duże, Kiernoz Mały, Kiernoz Wielki, Łańskie, Ustrych. Łyna parokrotnie zmienia swój kierunek, przecina kilka łańcuchów moren czołowych, a na niektórych odcinkach meandruje. Wpływa to na jej zróżnicowaną naturę, od spokojnie wijącej się wśród łąk i lasów po pędzącą, niczym górski strumień, między polodowcowymi wzniesieniami. Jej charakter i zachowany ekosystem stanowią o atrakcyjności przyrodniczej i turystycznej. Cieszy się dużą popularnością wśród kajakarzy. Nazwa Łyna funkcjonuje stosunkowo niedawno, zastąpiła niemiecką nazwę – Alle w 1949 roku. Niewątpliwą osobliwością są źródła rzeki, które tworzą niezwykle rzadkie w rejonach nizinnych, zjawisko erozji wstecznej…

Więcej…

Obszar Ochrony Ścisłej SIERAKÓW

DSC_0611a                     Utworzony w Puszczy Kampinoskiej w 1937 roku Rezerwat Sieraków o powierzchni 1204,91 ha, w 1959 roku przekształcono w Obszar Ochrony Ścisłej SIERAKÓW im. prof. Romana Kobendzy. Obszar ochronny obejmuje kotlinę bagienną Cichowęża, klasyczne wydmy paraboliczne, takie jak Wywrotnia Góra, Biała Góra, Kąt Góry oraz dolinkę przepływową Młyniska. Wydmy porastają bory mieszane, grądy i fragmenty dąbrowy świetlistej. Na bagnach rosną bory wilgotne, olsy i łęgi olszowo – jesionowe, a bagienne wyniesienia pokrywa głównie grąd. Wśród runa rezerwatu występują m.in. chronione i rzadkie rośliny: buławnik czerwony, kokorycz pełna, kosaciec syberyjski, kruszczyk błotny, lilia złotogłów, łuskiewnik różowy, miodownik melisowaty, orlik pospolity, piżmaczek, zerwa kłosowa, żurawina błotna. Największą osobliwością przyrodniczą jest relikt epoki lodowcowej – rozmarynek – chamedafne północna. Tutaj też najliczniej występuje brzoza czarna. Bezdroże i niedostępność terenu spowodowały, że schronienie znalazły tu niemal wszystkie gatunki fauny Parku, m.in. bobry, łosie, czarne bociany, żurawie…

Więcej…

Śladami Orzeszkowej i jej bohaterów

DSC_0276a
Dworek Elizy Orzeszkowej

            Eliza Orzeszkowa z domu Pawłowska, primo voto Orzeszkowa, secundo voto Nahorska, większość życia spędziła w Grodnie i jego okolicach. To mieszkańcy Grodzieńszczyzny byli pierwowzorami bohaterów jej powieści i tu pozostało po niej najwięcej pamiątek. Miejscowości które odwiedzimy leżą na wschód od Grodna i są rozrzucone po obu stronach Niemna. Proponowana trasa jest dosyć długa, prawie 160 km, więc najlepiej pokonać ją własnym pojazdem i należy być przygotowanym na spore odcinki polnych dróg.

Więcej…

Grodno

DSC_0227a         Dawny książęcy gród Wielkiego Księstwa Litewskiego dzisiaj jest miastem obwodowym na Białorusi, liczącym ponad 300 tysięcy mieszkańców, z których jedną czwartą stanowią Polacy. Jest siedzibą administracyjną obwodu grodzieńskiego, ważnym ośrodkiem przemysłowym, węzłem kolejowym i drogowym. Znajduje się tu siedziba Związku Polaków na Białorusi i polskiego Konsulatu Generalnego. Malowniczo położone na wysokich nadniemeńskich wzgórzach, obok Lwowa i Wilna, zaliczane jest do najpiękniejszych miast kresowych i jednocześnie najmniej znane. A przecież kiedyś wraz z Warszawą pretendowało do miana stolicy Rzeczpospolitej Obojga Narodów

Więcej…

Polskie ślady na białoruskiej ziemi

Zamek w Mirze
Zamek w Mirze

             Prawie dwa tygodnie fantastycznej wędrówki polskimi śladami po białoruskiej ziemi już za mną… Przejechałem 3200 kilometrów, odwiedziłem ponad pięćdziesiąt miast, miasteczek, wsi. Zwiedziłem niezliczoną ilość obiektów. Spacerowałem ścieżkami Elizy Orzeszkowej, Adama Mickiewicza, zanurzyłem się w Świtezi i zaglądałem do ziemiańskich dworów. Odkrywałem zagubione wśród pól i lasów stare polskie cmentarze, wchodziłem do klasztornych krypt i słuchałem soczystych opowieści o losach tych ziem. Niestety, im dalej na wschód tym mniej pamiątek: cmentarze, samotne groby, charakterystyczne barokowe fasady kościołów, pałacyki czy pojedyncze budynki. Wieki intensywnej rusyfikacji oraz bolszewickiego terroru i laicyzacji odcisnęły swe piętno, tym bardziej cieszy gdy w jakimś starym parku odsłaniają się nagle polskie napisy…

            Oczywiście dużo z tych rzeczy umknęłoby mojej uwadze gdyby nie niezwykły przewodnik. Pan Stanisław Poczobut – Odlanicki, mieszkaniec Grodzieńszczyzny, to chodząca encyklopedia tych ziem. Część swej wiedzy przelał na papier i wydał klika książek. Doskonały gawędziarz, może bez końca opowiadać o historii Kresów, zapomnianych miejscach, koligacjach ziemiańskich, krążących legendach. A wszystko to okraszone dowcipem i przekazywane z charakterystycznym kresowym zaśpiewem.

          Mnóstwo wrażeń, ogrom informacji i ponad dwa tysiące zdjęć… Muszę ochłonąć, poukładać materiał, doczytać co nieco i dopiero zacznę stopniowo opisywać swą wędrówkę oraz zamieszczać na stronie. Będę się posiłkował publikacjami pana Stanisława, tym bardziej że autor wyraził zgodę na zamieszczanie fragmentów jego prac…

Mapa wędrówki

Mapkę najlepiej oglądać w trybie „Full screan” – kwadracik w prawym górnym rogu.

Tunel w Łupkowie

DSC_0761a           Leżąca na granicy Beskidu Niskiego i Bieszczadów, na wysokości 640 m npm, Przełęcz Łupkowska od wieków stanowiła swoistą bramę, przez którą wiodły szlaki handlowe z północy na południe. Przez ludność zamieszkałą po północnej stronie nazywana była Wrotami Węgierskimi, gdyż otwierała drogę do naddunajskich krain. Natomiast po południowej stronie określano ją mianem  Bramy Ruskiej, bo idące z węgierskich terenów kupieckie karawany wkraczały na ziemie zamieszkałe przez Rusinów.

          Rozwój kolejnictwa zapoczątkował powstawanie nowych żelaznych dróg. Jedną z nich była Pierwsza Węgiersko – Galicyjska Kolej Żelazna łącząca Węgry z Galicją. Poprowadzono ją z Budapesztu przez Koszyce, Łupków i Przemyśl do Lwowa. Tunel pod Przełęczą, ze względu na stopień komplikacji i niespodziewane przeszkody, był najdłużej budowanym elementem całej trasy. Drążenie tunelu rozpoczęto w marcu 1870 roku, a oddano do użytku 30 maja 1874 roku…

Więcej…

Otryt

DSC_0532a           Dosyć długa ale niezbyt męcząca wędrówka przez dziki, tajemniczy i obrosły legendami wał Otrytu. Dobrze oznakowana trasa wiedzie przez zalesione tereny i pozbawiona jest ładnych widoków. Osoby ceniące spokój i samotność na szlaku docenią go, gdyż łatwiej tu spotkać dzikie zwierzę niż człowieka.

      Możliwości wejścia na Otryt jest kilka. Od strony zachodniej można podejść z Sękowca lub Polany. Natomiast od strony wschodniej można się wspiąć z Lutowisk, Dwernika lub Chmielu. Postanowiłem wejść w Dwerniku a zejść w Sękowcu. Odcinek Sękowiec – Dwernik był wielką niewiadomą, gdyż w przypadku braku okazyjnego środka lokomocji trasa wydłużyłaby się o jakieś dwanaście kilometrów…

Więcej…

Magura Stuposiańska

DSC_0387a                Przyjemna wędrówka na jeden ze szczytów Parku Krajobrazowego Doliny Sanu. Krótka i dobrze oznakowana trasa jest jedną z tych, które można zaliczyć do szlaków aklimatyzacyjnych lub pokonać nie dysponując dużą ilością czasu. Niewątpliwą zaletą jest wysokie prawdopodobieństwo obcowania z przyrodą w samotności. Niestety, las pokrywający zbocza i wierzchołki skutecznie ogranicza widoki.

           Zaparkowałem na parkingu przy kempingu w Bereżkach. Tradycyjnie, opłata parkingowa, bilet wstępu i można legalnie wędrować. Idę zgodnie ze znakami żółtego szlaku, najpierw wzdłuż ogrodzenia kempingu, dalej równolegle z potokiem Bystry. Po niecałym kilometrze polna droga wraz z potokiem skręcają w lewo, a ja mniej wyraźną dróżką maszeruję wzdłuż jednego z jego dopływów. Po kolejnych trzystu metrach błotnistej steczki przekraczam strumyk i zagłębiam się w gęstą karpacką puszczę. Łagodnie wznosząca się ścieżka wije się wśród fantazyjnie ukształtowanych jarów i lawiruje między licznymi strumyczkami.

Więcej…