Archiwa kategorii: Natura

Świat bobra

            Bobry do doskonali inżynierowie. Najbardziej widocznymi efektami kunsztu inżynierii wodnej tych sympatycznych gryzoni są tamy i żeremia. Bobry umiejętnie wybierają miejsca na budowę zapór. Spiętrzona woda zapewnia schronienie, ukrywa podwodne wejścia do nor czy żeremi, osłania magazyny pokarmu i ułatwia transport budulca…

_DSC0123a_DSC0126a_DSC0181a

Więcej…

Jesień już…

_DSC0881a

Jak owocu kwiat każdy pożąda,
Ranek pragnie się zatopić w mroku,
Nic wiecznego ziemia nie ogląda,
Zmianę jeno, zmianę rok po roku.
Najpiękniejsze nawet pragnie lato
Kiedyś poczuć jesień przemijania,


_DSC0892a

 

Tkwij, listeczku, cierpliwie i cicho,
Kiedy wiatru poryw cię dogania.
Grę swą graj, nikt z wiatrem nie wygrywa,
Niech się dzieje, co i tak się zdarzyć musi,
Niechaj wiatr, co od konaru cię odrywa,
Cichuteńko niech do domu cię unosi.

Zwiędły liść, Herman Hesse

_DSC0899a  _DSC0882a1 _DSC0896a _DSC0889a _DSC0901a

Więcej zdjęć…

Kościelec

_DSC0284a Kościelec (2155)

                Kościelec (2155), kształtem przypominający stromą piramidę, to bardzo charakterystyczny element panoramy Doliny Gąsienicowej. Ze szczytu widok na całą Dolinę Gąsienicową oraz panorama szczytów Orlej Perci, które jednocześnie ograniczają widok na pozostałą część Tatr…

            Już kilka razy obiecywałem sobie kolejne wejście na ten szczyt, ale zawsze coś innego wypadało. Tym razem się udało. Dzięki temu poprawiłem kolejny opis i odświeżyłem zdjęcia…

Więcej…

Wołowiec

_DSC0037a Długi Upłaz i Wołowiec widziane ze zbocza Grzesia

 

        Ostatni weekend sierpnia, Zakopane wypełnione turystami. Przed tłokiem uciekłem w Tatry Zachodnie, tam zawsze jest nieco luźniej niż w innych partiach Tatr. Na parkingu przy Siwej Polanie zaledwie kilka samochodów, ale gdy wracałem późnym popołudniem parkingi były zatłoczone. W tym roku szlak na Wołowiec potraktowałem jako aklimatyzacyjny i nie pożałowałem. Takiej pogody jeszcze nie miałem na tej trasie. Co prawda upał był dokuczliwy, ale widoki wspaniałe. Nieskazitelny błękit nieba urozmaicały cumulusy, napływające stopniowo z południowego zachodu. Zasłaniając chwilami słońce przynosiły ulgę przed słonecznym żarem i rzucały fantazyjne cienie na górskie grzbiety.

Dzięki temu odświeżyłem opisaną kilka lat temu trasę. Poprawiłem tekst i wymieniłem zdjęcia…

Więcej…

Dzika róża

DSC_1008a

.

 

Za Dzikiej Róży zapachem idź

na zawsze upojony wśród dróg –

będzie cię wiódł jak czarodziejski flet

i będziesz szedł, i będziesz szedł,

aż zobaczysz furtkę i próg.

 

DSC_1010a 

.

Dla Dzikiej Róży najcięższe znieś

i dla niej nawiewaj modre sny.

Jeszcze trochę. Jeszcze parę zbóż.

I te olchy. Widzisz. I już –

będzie: wieczór, gwiazdy i łzy.

 

 

DSC_1011a

.

.

O Dzikiej Róży droga śpiewa pieśń

i śmieje się, złoty znacząc ślad…

Dzika Różo! Świecisz przez mrok.

Dzika różo! Słyszysz mój krok?

Idę – twój zakochany wiatr.

                     Dzika róża, K. I. Gałczyński

Więcej zdjęć…

Wielka Rawka

DSC_0727a
Wielka Rawka

                 Po zejściu z Połoniny Caryńskiej do Przełęczy Wyżniańskiej nie pozostaje nic innego jak siłą rozpędu wspiąć się na Rawki. Tak też uczyniłem i zielonym szlakiem przy Bacówce PTTK ruszyłem w kierunku widocznych szczytów. Po pięćdziesięciu minutach wspinania zalesionym zboczem znalazłem się na Małej Rawce. Szlak krótki ale stromy, jest doskonałym testerem kondycji. Trudy wspinaczki nagradzają widoki. Dział, Wetlińska, Caryńska, gniazdo Tarnicy jak na dłoni, szybko zapomina się o zmęczeniu… Z Małej Rawki „rzut beretem” i Wielka Rawka, a z jej długiego trawiastego grzbietu niczym nieograniczone i jeszcze piękniejsze dookólne panoramy. Tym razem nie wracałem do Przełęczy Wyżniańskiej, ale zszedłem niebieskim szlakiem do Ustrzyk Górnych…

Zdjęcia dodałem do opisanego dawno temu jesiennego podejścia na Rawki.

Więcej…

Połonina Caryńska

DSC_0649a
Na Caryńskiej

         Kolejny majowy poranek, pogoda niepewna, chociaż z wyraźną tendencją do poprawy. Ruszam z parkingu w Ustrzykach Górnych. W planach wejście na Caryńską, zejście do Przełęczy Wyżniańskiej, podejście na Rawki i powrót niebieskim szlakiem z Wielkiej Rawki do Ustrzyk Górnych. Całość około 20 km. W trakcie podchodzenia pogoda się poprawiła, zaświeciło słońce ale wiał silny wiatr. Szlak łatwy, bez niespodzianek i niezwykle widokowy. Po 50 minutach byłem już na grzbiecie połoniny, wiatr rozpędził chmury i można było cieszyć oczy dalekimi panoramami. Pogoda chyba wystraszyła innych wędrowców, gdyż na Połoninie byłem zupełnie sam. Pierwszego człowieka spotkałem dopiero przy granicy lasu schodząc do Przełęczy Wyżniańskiej…

Zdjęcia wzbogaciły opisywany kilka lat temu szlak z Brzegów Górnych na Caryńską.

Więcej…

Połonina Wetlińska

DSC_0607a
Połonina Wetlińska

                 Druga połowa maja, na bieszczadzkich szlakach pustawo to i pewnie na Wetlińskiej podobnie, można zaryzykowac przejście. Nie pomyliłem się, na grzbiecie minąłem tylko jedną wycieczkę szkolną i kilkoro turystów. Jak na najbardziej obleganą Połoninę to luzik. Tym razem zaparkowałem przy barze w Górnej Wetlince i ruszyłem czarnym szlakiem przecinającym malownicze zalesione wąwozy. Dalej żółtym na Hasiakową Skałę i tradycyjnie grzbietem wzdłuż Roha, przez Osadzki Wierch, Szare Berdo do Przełęczy Orłowicza. Obowiązkowe wejście na Smerek, powrót na Przełęcz, zejście do Starego Sioła i nudny sześciokilometrowy marsz asfaltem do Górnej Wetlinki.

Dodałem zdjęcia do wcześniejszego opisu jesiennej wędrówki. Przy okazji poprawiłem poprzednie fotki, tak dawno je zamieściłem że już pożółkły… 😉

Więcej…