Zamek w Gostyninie

Gostyniński Zamek

Historia gostynińskiej warowni sięga końca XIV wieku, gdy na polecenie księcia Siemowita IV rozebrano istniejące drewniane umocnienia i rozpoczęto budowę murowanego zamku gotyckiego. Powstał na planie prostokąta, z jedną czworoboczną wieżą i budynkiem mieszkalnym zwanym Domem Wielkim. Całość spinał mur obronny, a zwodzonego mostu i bramy broniło murowane przedbramie. Zamkowy dziedziniec wypełniała drewniana zabudowa, a tuż za północnym murem powstało podzamcze. W drugiej połowie XV wieku, gdy gostynińską ziemię wcielono do Korony Polskiej, a zamek stał się siedzibą starosty królewskiego, nieznacznie go rozbudowano. Wzdłuż muru południowego wybudowano pomieszczenia dla załogi zwane Domem Mniejszym i rozbudowano wieżę bramną.

Czytaj dalej Zamek w Gostyninie

Nad Wkrą

Wkra – rzeka długości prawie 250 km płynąca przez południowe Mazury i północne Mazowsze. Źródła wybijające na wschód od Jeziora Kownatki tworzą niewielki strumień, który płynie niespiesznie na południe nabierając wody z kilkunastu dopływów. Nidziczanie nazwali go Nidą, wpadając do Działdowa staje się Działdówką, a po spotkaniu ze strugą Swojęcianką w Swojęcinie przyjmuje nazwę Wkra. Klucząc wśród mazurskich i mazowieckich pól i lasów tworzy malowniczą dolinę z licznymi starorzeczami i jest rajem dla kajakarzy. Kończy swój bieg w ramionach Narwi w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego.

Więcej zdjęć tej i innych rzek w folderze Wzdłuż rzeki.

Hyrlata

Pasmo graniczne widziane z Hyrlatej

Niedługa i niezbyt wymagająca wycieczka w jeden z najbardziej dzikich i niestety już nielicznych rejonów Bieszczadów. Z polan szczytowych ładne widoki na zachodnie i północne części Bieszczadów. Obecnie trasa dobrze oznakowana, nie sposób zabłądzić i coraz częściej odwiedzana. Wyniosły i zwarty masyw Hyrlatej leży na południowy zachód od Cisnej, pomiędzy dolinami Solinki i Roztoczki i jest bocznym odgałęzieniem pasma granicznego. W masywie wyróżnia się trzy kulminacje…

Więcej…

Bieszczadzkie kaskady

Wodospad w Pszczelinach

Bieszczadzkie potoki obfitują w mniej lub bardziej malownicze kaskady. Zaledwie kilka nich aspiruje do miana wodospadu. Za największy uważa się, leżący na południe od Zatwarnicy, wodospad „Szepit” spiętrzający potok Hylaty. Zaś najszerszy piętrzy wody Olszanki w Uhercach Mineralnych. Inne atrakcyjne kaskady ujrzymy również w Starym Siole, Nasicznem czy w Pszczelinach. Ale nie oczekujmy tu robiących wrażenie spadków wody, ponieważ różnice wysokości są zaledwie kilkumetrowe i zazwyczaj rozłożone na kilku progach…

Więcej…

Cmentarz w Starym Łupkowie

Jadąc szutrową drogą z Nowego Łupkowa do słynnego tunelu pod Przełęczą Łupkowską nie da się nie zauważyć, na trawiastym zboczu łagodnie opadającym do pobliskiego potoku, wianuszka starych drzew i krzewów. To właśnie te gęste zarośla skrywają stary łupkowski cmentarz, a właściwie to co po nim zostało. Ulokowany w tak odludnym miejscu, że aż trudno uwierzyć, iż zaledwie kilkadziesiąt lat temu wraz z cerkwią znajdował się w centrum dużej wsi…

Więcej…

Cerkwie Bojkowskie

Cerkiew w Łopience

Cerkwie, jakże charakterystyczne elementy bieszczadzkiego krajobrazu. Usytuowane na niewielkich wzniesieniach, zatopione w gęstej zieleni, swym urokiem przyciągają wzrok, a majestatem przypominają o minionej burzliwej i niełatwej historii… Uff, wreszcie poprawiłem podstronę, dodałem nowe zdjęcia i poukładałem.

Więcej…

Halicz

Północny stok Halicza

W zimny październikowy dzień wędrowałem jednym z klasyków, czyli szlakiem z Wołosatego poprzez Przełęcz Bukowską, Rozsypaniec, Halicz, Krzemień i Tarnicę. Po Tarnicy Halicz jest jednym z ciekawszych widokowo szczytów. Przy ładnej pogodzie panoramy są wspaniałe. Tym razem aura nie poskąpiła mi widoków. Nocne opady śniegu i ostry wiatr urozmaiciły krajobrazy, tworząc fantazyjne formy, a białe szczyty lśniły w ostrym słońcu aż po odległy widnokrąg. Do wcześniejszego opisu szlaku p.t. Halicz dołożyłem plik zdjęć.

Więcej…

Tarnica

Pikuj i Połonina Borżawska widziane z Tarnicy

Październikowy słoneczny i zimny dzień. W dolinach złota jesień, a szczyty nocą pobielił śnieg. Wędrowało się raźno, ale na szczytach nieźle wiało, a topiący się w ostrym słońcu śnieg nieco utrudniał marsz. Za to widoki przednie, ośnieżone wierzchołki Wschodnich Bieszczadów lśniły w słońcu na dalekim horyzoncie…

Więcej…